Aborcja

Jeśli jesteś kobietą,która
odrzuciła macierzyństwo,
odrzuciła swoje dziecko,
popełniła grzech aborcji…

Jeśli pragniesz Bożego Miłosierdzia,
jeśli pragniesz przebaczyć sama sobie…
Wesprzemy Cię modlitwą i tę modlitwę Ci proponujemy.
Prosimy, uzupełnij jedynie poniższy formularz:

 

Będziemy towarzyszyć Ci w modlitwie. Jeśli zechcesz udostępnimy Ci również kontakt do osób,
które postarają Ci się pomóc.

Pozwól, by Bóg Ci wybaczył. Pozwól, by wybaczyło Ci, Twoje dziecko. Pozwól, wybaczyć sama sobie.
Twoje cierpienie wymierzone samodzielnie, nie odkupi Twej winy.

Jeśli jesteś w swym życiu pogodzona z tym co zrobiłaś, jeśli oddałaś to Bożemu Miłosierdziu w Sakramencie Pokuty i Pojednania, jeśli przebaczyłaś sama sobie…
prosimy, stań się świadectwem dla innych kobiet. 

Świadectwa można przesyłać na adres: adopcja.dziecka@gmail.com

Komentarze
  1. Zmartwiona pisze:

    A jeśli musiałam? Jeśli nie było innego wyjścia? Byłam w 7 tyg ciąży pozamacicznej… Musiałam ;( 3 miesiące później postaraliśmy się znowu… Udało się… Mam 8 miesięcznego synka… Ale co z tamtym? Czy to co zrobiłam było złe?

    • Louise pisze:

      Zmartwiona, porozmawiaj ze swoim sercem, i z Bogiem.. idź do spowiedzi. Nie chcę Cię osądzać, i mówić czy zrobiłaś dobrze, czy nie, bo ja tego nie wiem, i myślę, że to należy do Ciebie i do Boga. : )
      Jedyne co mogę zrobić, to modlić się za Ciebie, za Twojego synka, i życzyć Ci szczęścia, i zwrócenia swojego serca ku Bogu.
      Pozdrawiam Cię serdecznie moja droga, i trzymaj się.

    • Wioleta pisze:

      Zmartwiona – ciąża pozamaciczna zagraża życiu kobiety, a dziecko nie może rozwinąć się poza macicą – to nie była aborcja. Ciesz się swoim synkiem:) pozdrawiam Cię

  2. Teresa pisze:

    jestem w ogromnej depresji,potrzebuje pomocy.Bylam wykorzystana,zaniedbana,doznawalam przemocy,przezylam smierc okoloporodowa mojego syna,poronienie ,aborcje,amputacje nogi 21-letniego syna,jego chorobe nowotworowa i jego smierc).Cierpialam samodzielnie,nie umie sobie wybaczyc,trudno mi uniesc brzemie krzywd…Depresja wciaz powraca i dopiero teraz uswiadomilam sobie,ze nie przezylam bolu zwiazanego z tym czego doznalam wiele lat temu,co bylo tematem tabu…Nie potrafie sie cieszyc zyciem,sama siebie sabotuje i karze.

    • CP pisze:

      jak mogę Ci pomóc, Tereso?

      • Teresa pisze:

        Prosze powiedz mi co mam zrobic jesli nie odmowilam modlitwy w wyznaczonym terminie?

    • Louise pisze:

      Kochana Tereso. Zacznij się modlić, zwróć się do Boga, i powierz mu się. Rozumiem Twoją sytuację, i mogę się jedynie domyślać, jak bardzo cierpisz. Ale wiem też, że nic, ani nikt nie będzie Ci ws tanie pomóc, jeśli sama tego nie będziesz chciała, i jeśli nie otworzysz się na działanie Jezusa. On jest Miłosierny, wszystko wybaczy. Proś Go o pomoc, a zobaczysz jak uleczy Twoje serce z ran, i z nienawiści do siebie. To niesamowite, co Bóg może z człowiekiem uczynić, jak może Go zmienić. Naprawdę to się może wydawać niemożliwe, ale trzeba pamiętać, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.
      Błędem jest moim zdaniem, że zamiast zwrócić się do Boga, żeby CI pomógł, żeby wybaczył, sama siebie chcesz ukarać. Spójrz tutaj, na przykład Judasza i św. Piotra. Oboje żałowali swoich czynów, tego co zrobili (Judasz, że zdradził Jezusa, a Piotr, że się Go wyparł, i że chciał być przy Nim, by sam mógł się ‚wybić’), jednak Piotr zwrócił się do Boga, prosił Go o wybaczenie, chciał być z Nim, otworzył się na Jego działanie, natomiast Judasz – sam chciał siebie ukarać, miał ogromne wyrzuty sumienia, i po prostu się powiesił. Tego chciał szatan. On nie potrafił, może raczej się bał, że Bóg mu nie wybaczy (co jest oczywiście nie prawdą, i błędnym myśleniem większości ludzi – Bóg każdemu wybaczy, jeśli tylko pragniemy wybaczenia), i sam się ‚ukarał’. To był niestety jego błąd, myślę, że wiesz dlaczego.
      Ty także teraz, zamiast sama się karać, zwróć się do Jezusa, jak Piotr, proś o wybaczenie, i o to, by zmienił Twoje serce. Zaufaj Mu, i uwierz, że On naprawdę chce dla Ciebie szczęścia, i chce byś żyła z Nim wiecznie.
      Pozdrawiam, i będę się za Ciebie modlić!

      • Teresa pisze:

        Droga Louise,moje serce jest dawno odmienione.Moja decyzja o aborcji byla bezmyslna,bylam mloda,nie zdawalam sobie w pelni sprawy z tego co robie.Lekarz tak lekko traktowal te sprawe…Dopiero pozniej zaczely sie akcje w obronie poczetych dzieci,jak ogladalam film jak to wszystko wyglada to bylam przerazona.W sekrecie przez wiele lat utrzymywalam ta sprawe.Teraz kiedy odwazylam sie o tym powiedziec,kiedy uswiadomilam sobie,ze aborcja i nieprzezyta zaloba po zmarlych dzieciach sa powodem mojej niekonczacej sie depresji nie zawsze spotykam sie ze zrozumieniem nawet bliskich osob.Nie potepiaja mnie ale nie rozumieja mojej rozpaczy.Chce tylko zeby przy mnie byli i pozwolili mi nalezycie przezyc ta strate.Po smierci Mateusza 21-letniego syna przezywam zalobe po wszystkich zmarlych moich dzieciach,pale 4 lub 5 swieczek,rozmawiam z nimi,prosze o wybaczenie,kocham je bardzo i zaluje,ze tak sie stalo.Czasu nie wroce.moge jedynie pracowac z kobietami ktore planuja aborcje i przestrzec je przed konsekwencjami psychicznymi jakie moga je spotkac.Jakas czesc mnie umarla.Wczesniej jednak poddam sie terapii abym mogla sobie wybaczyc.

    • Teresa pisze:

      Tereniu,wybacz sobie,podziel sie swym bolem z bliska osoba.Poddaj sie terapii-samej trudno sobie poradzic z takim ciezarem.Jesli bedziesz gotowa,zwroc sie z modlitwa do Boga-jakkolwiek Go pojmujesz i cokolwiek myslisz o Jego istnieniu

  3. grace pisze:

    Zabilam swoje dzieci. Nie byla to odpowiednia decyzja. Moze kiedy ja podejmowalam to bylo wyjscie z sytuacji. Dzis po latach wyrzuty sumienia nie pozwalaja mi zyc. Jestem samotnikiem choc Bog pozwolil mi jeszcze pocieszyc sie i dal mi corke. Ale zycie moje nie ma zadnego sensu. Stracilam BOGA CALKOWICIE, NIE ZASLUZYLAM NAWET ZEby stanac w progach kosciola. A zycie moje to nie osiaglam nic poza zalem i zgroza ktora gnebi serce moje. Wychowalac corke sama. Kiedy Bylam w ciazy kupilam taki maly obrazek na ktorym bylo napisane GOD GAVE YOU THE BEST HE HAD. nA OBRAZKU BYL JEZUS TRZYMAJACY MALE DZIECKO. To prawda ze Bog dal mi cos najpiekniejsze co mial, zycie mojej corki. Do dzis mam ten obrazek, Ale nie umialam spelnic mojej roli jako matki. Corka moja odeszla od Boga, Ja zyje w strasznej nienawisci do siebie, Zabic dzieci wlasne to cale zycie siedzi mi w mojej podswiadomosci. I wiem ze kare Boska za ten czyn mam juz na tez ziemi. Moja swiadomosc kim jestem nie pozwala mi na usmiech, na to by sie cieszyc zyciem. Wyrrzuty sumienie pzesiakaja moja osobowosc. Ta lekkomysna decyzja zniszczyla moje zycie, zycie ktore w tej chwili nie ma sensu, celu.Duza cene zaplacilam za zabicie, nie trzeba na to wyroku sadowego, Sama skazzalam sobie wyrok na cale moje zycie. G.

    • marta pisze:

      Taka to właśnie logika szatana. Najpierw popchnąć człowieka do grzechu, a potem go dręczyć, że to zrobił. Twoje dziecko jest z Jezusem, czasu nie cofniesz. Natomiast jestem pewna, że nasz Tata NIE CHCE ŻEBY TWOJE ŻYCIE ZATRUŁ SMUTEK. On chce żebyś żyła pełnią życia. Polecam lekturę Dzienniczka s. Faustyny, może tam odkryjesz coś ważnego:) wokół mnie żyje wiele kobiet po aborcji, widzę też, że jedynie Jezus jest w stanie zapełnić tę dręczącą pustkę i ból po stracie dziecka. gdybyśmy wszyscy byli tacy święci to ofiara Jezusa nie byłaby potrzebna, ale nie jesteśmy. nie wolno Ci pozwolić zadręczać sie szatanowi, bo jesteś dzieckiem Boga, który bardzo Cię kocha i który w swojej dobroci i mądrości przewidział czas i miejsce na największe nawet upadki… Zrób co w Twojej mocy, aby wyrwać się z tej depresji. W Tobie toczy się bitwa i w dużej mierze od Ciebie zależy która strona wygra. Nie poddawaj się, walcz! Szukaj pomocy. Jeśli spowiedź i pokuta nie przynoszą ulgi poszukaj mądrego psychoterapeuty, który pomoże Ci przeżyć i zakończyć żałobę po Twojej córeczce. A ja będę się za Ciebie modlić. Ostatnie słowo należy do Boga! Buziaki

    • Louise pisze:

      To nie prawda, że straciłaś Boga. On jest cały czas przy Tobie, tylko Go przyjmij, i Mu zaufaj. Pozwól Mu siebie wyleczyć. Do Kościoła masz prawo wejść – każdy ma prawo. To Dom Boga, i On sam Cię do Niego zaprasza. Każdy upada, to niestety nasza ludzka grzeszna natura. Jedynie co możesz zrobić, to zwrócić się do Jezusa – On Ci jedynie pomoże. Oczyści Twe serce, wyleczy z nienawiści do siebie, z depresji. Bóg najbardziej cieszy się z grzeszników, którzy popełnili błąd, ale chcą się nawrócić, i do Niego wracają. Uwierz mi. Wiem to też po sobie.
      Najgorszym naszym błędem jest właśnie myśl, że nie jestem już godna być przy Jezusie, On i tak mi nie wybaczy. Tak szatan chce, byśmy myśleli. Bóg jest miłosierny, i On naprawdę chce wybaczać, i dawać nowe życie. Bardzo nas kocha, i na tym Mu bardzo zależy. Musisz o tym pamiętać.
      Módl się do Boga o pomoc dla siebie, i dla córki, otwórz się na Niego. A zobaczysz, że wszystko się wyprostuje, choć teraz możesz myśleć, że to nie możliwe. Po prostu – zaufaj Mu. Dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych.
      A ja będę się za Ciebie modlić. :)
      Pozdrawiam gorąco, i ściskam!

    • Magda pisze:

      Bóg Cię kocha. Dzisiaj. Taką. Z tymi Dziećmi, których nie chciałaś. On dziś mówi Ci to, co jawnogrzesznicy z Ewangelii „I Ja Ciebie nie potępiam,” Wiem, że to trudne, ale zaryzykuj – porozmawiaj z Bogiem, z kapłanem – Pan Cię nie odrzuci!

  4. Tomasz pisze:

    Nie stracilas Boga Grace. Ale pozwolcie ze sie przedstawie . Mam na imie Tomek, jestem ojcem trojga dzieci. Dwoch coreczek i nienarodzonego synka Mateusza, ktoremu nie pozwolilem zyc. Jako ojciec nie stanalem na strazy Jego zycia. Ciezko jest zyc z taka swiadomoscia. Ale dzieki pomocy udaje sie przejsc jakos odwazniej przez syndrom postaborcyjny, z wiara ze Mateuszek jest w niebie u boku Milosiernego Boga.
    Grace. Nie bede opisywal swojego zycia. Przejde od razu do kontretow i odpowiedzi jak zyc.
    Ja nuczylem sie ze juz do konca zycia bede zyc z ta swiadomoscia. I musisz to zaakceptowac by normalnie funkcjonowac.
    Przede wszystkim jednak bez Pana Boga nic nie zrobisz. Aborcja powoduje automatyczna eksomunike z Kosciola, takze pierwsze kroki do kaplana. Nie kazdy jednak kaplan jest upowazniony do takiej spowiedzi. W siedzibie Twojej diezecji musisz dowiedziec sie ktory Ksiadz wyznaczony wczescniej przez Biskupa jest upowazniony do uwalniania z cenzur zastrzezonych czyli zdjecia ekskomuniki. Umow sie z tym ksiedzem na spowiedz generalna, czyli calozyciowa. Ciezka to spowiedz, u mnie trwala poltorej godziny ale warto. Wierz w Milosierdzie Boze. Oprocz powrotu do Boga, zdjecia ekskomuniki trzeba sie jakos uporac samemu z soba, ze swoja psychika. Tu polecam Rekolekcje po stracie ktore organizowane sa przez ksiezy Marianow z Warszawy.Tutaj strona Ksiezy Marianow tam zasiegni informacji

    http://www.stegny.marianie.pl/

    Poczytaj takze o takiej osobie jak psycholog Agata Rusak, ktora wspoltworzy te rekolekcje.
    Ja na takich rekolekcjach bylem w Licheniu. Tutaj strona do rekolekcji w Licheniu. Rekolekcje nazywaja sie ABORCJA KOBIETA MEZCZYZNA DZIECKO. Najblizszy termin 10-12 maja w Licheniu. Oto link

    http://www.lichen.pl/pl/399/kalendarz_rekolekcji_2013

    Nie przechodz Grace kolo tych informacji obojetnie. Zycia ziemskiego Twojemu dziecku nie zwrocisz, ale chodzi o Ciebie i o Twoje Zbawienie. Istnieje cos takiego jak blogoslawiona wina. Widzisz ciezki grzech aborcji pozwolil mi sie stanac oredownikiem zycia, pozwoli mi sie stanac sto procentowym facetem pro life. Dawac swiadectwo (tutaj moje i zony swiadectwo

    To niesamowite jak male nienarodzone dziecko jak moj Mateuszek, ktory jest w niebie, poukladal w glowie system wartosci swojego Taty doroslego przeciez mezczyzny.

    Pozdrawiam Ciebie Grace i wszystkich Was
    Chrystus Zmartwychwstal!!!

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s