15 października – Dzień Dziecka Utraconego

Posted: 15/10/2012 in Dzieci
Tagi:

„Pewnego wieczoru w październiku siedziałem przy kuchennym stole, przygotowując kazanie. Sonja w salonie ślęczała nad książkami rachunkowymi i regulowała płatności. Cassie bawiła się obok niej lalkami Barbie. Usłyszałem kroki Coltona w korytarzu i zobaczyłem, jak obiegł kanapę i stanął naprzeciwko Sonji.
– Mamusiu mam dwie siostry – oznajmił.
Odłożyłem długopis, Sonja pracowała dalej.
– Mamusiu mam dwie siostry – powtórzyło dziecko.
Żona podniosła wzrok znad dokumentów i pokręciła lekko głową.
– Nie, masz siostrę Cassie i… masz na myśli swoją siostrę cioteczną Traci?
– Nie – Colton stanowczo zaprzeczył. – Mam dwie siostry. Przecież dziecko zmarło w twoim brzuchu, prawda?
W tym momencie w domu rodziny Burpo czas się zatrzymał, a oczy Sonji zrobiły się ogromne. Jeszcze kilka sekund wcześniej Colton usiłował bezskutecznie skupić na sobie uwagę matki. Teraz mu się to w końcu udało.
– Kto ci powiedział, że dziecko zmarło w moim brzuchu? – zapytała poważnym głosem.
– Ona, mamusiu. Powiedziała, że umarła w twoim brzuchu.
Colton obrócił się i chciał odejść. Powiedział, co miał do powiedzenia, i był gotów ruszyć dalej. Ale po bombie, którą właśnie spuścił, Sonja dopiero się rozkręcała. Zanim zdążył obejść kanapę, jej głos zadudnił w całym domu.
– Coltonie Todzie Burpo, wracaj tutaj natychmiast!
Chłopiec obrócił się i odszukał mój wzrok. Jego twarz wyrażała tylko jedno pytanie: „Co ja takiego zrobiłem?”. Wiedziałem, co moja żona wtedy czuła. Utrata tego dziecka była jednym z najboleśniejszych przeżyć w jej życiu. Wytłumaczyliśmy to Cassie, bo była starsza. Jednak nic nie mówiliśmy Coltonowi, ponieważ wydawało się, że czterolatek tego nie zrozumie. Obserwowałem z kuchni, jak po twarzy Sonji przemknęły wszystkie możliwe emocje. Colton trochę zdenerwowany, obszedł znowu kanapę i stanął naprzeciwko swojej mamy, ale tym razem znacznie mniej pewnie.
– Wszystko w porządku, mamusiu – powiedział.  – Nic się jej nie stało. Bóg ją adoptował.
Sonja ześlizgnęła się z kanapy i uklękła przed Coltonem, żeby móc spojrzeć mu w oczy.
– Chcesz powiedzieć, że Jezus ją adoptował?
– Nie, mamusiu, Jego Tata ją adoptował. (…)”

Fragment książki pt. „Niebo istnieje… Naprawdę! O chłopcu, który odwiedził niebo. ” Todd Burpo, Wydawnictwo Rafael

Advertisements
Komentarze
  1. Donum Vitae pisze:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s