Archiwum dla Kwiecień, 2013

P1210442

Czy umiemy cieszyć się tym co mamy? Zapewne tak, bo mamy tego o wiele za dużo. Szybkie znudzenie zostaje zastąpione kolejnym bodźcem. Nasze dzieci mieszkają w zawalonych po sufit zabawkami pokojach, nie wiedząc nawet jak ma na imię ich ulubiona lalka. My sami rzucamy się w wir pracy, bo tyle celów, bo mieszkanie, samochód, wakacje, kursy językowe, nowe meble… Wszystko potrzebne, ale czy niezbędne? Czy rasowy pies zastąpi Ci towarzysza życia, który nagle stwierdził, że koleżanka z pracy będzie lepszym bodźcem do wypełniania życia? Lubimy biec, najlepiej szybko i bez odpoczynku, tak by wciąż coś działo się przed oczami, by obraz nie był jednostajny, by coś wciąż nas ożywiało. Boimy się stagnacji, boimy się zatrzymać i spróbować pomyśleć o sobie. Czy jesteś zdolny by wyłączyć na tydzień telefon, komputer, radio, telewizję i zastanowić się co w życiu robisz, a czego tak naprawdę całym sercem pragniesz? Kto dziś ma odwagę zamknąć się przed światem tylko po to, by dotrzeć do swojego serca…? Kto się tego podejmie? Jak mamy być wartościowymi ludźmi, gdy nie znamy sensu i celu swojego postępowania? Jak możemy ufać sobie nawzajem, nie umiejąc zaufać samym sobie?

Wśród wielu kryzysów, które wstrząsają dzisiejszym światem, jednym z najbardziej niebezpiecznych jest zatracenie sensu życia. Wielu współczesnych nam ludzi zatraciło prawdziwy sens życia; poszukują oni jego surogatów w niepohamowanym konsumizmie, narkotykach, alkoholu, erotyzmie. Szukają oni szczęścia, lecz w rezultacie, zawsze ich udziałem staje sięgłęboki smutek, wewnętrzna pustka, a nierzadko rozpacz. Jak żyć, by nie zmarnować własnego życia? Na jakim fundamencie oprzeć plan swojego życia? (Jan Paweł II, Homilia z dnia 6.06.1988).

8 kwietnia 2013 to w Kościele Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, nazywany również Dniem Świętości Życia. Dniem, w którym wiele Wspólnot i Parafii organizuje publiczne przyjęcie Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Modlitwę szczególną chroniącą Życie nienarodzonych. To nie jest wysiłek dla świętych, to małe zadanie dla zwykłych grzeszników, dla Ciebie i dla mnie. Trudne, bo trzeba je realizować konsekwentnie. Ale po dziewięciu miesiącach będzie dwoje wygranych – maleństwo i Ty, bo wreszcie zobaczysz, że nie jesteś do niczego. Jesteś do Życia koniecznie potrzebny.